Na razie cudze złoto.

Zdobyte w sporcie narodowym, czyli  konkurencji odłączania gotówki od sarenki.

Pierwszym aktem polskiej reprezentacji olimpijskiej w bobslejach było stuknięcie życzliwego Kanadyjczyka na dziesięć tysięcy dolarów w odzieży sportowej. "Na sierotkę" - bo oni, ci bobsleiści znaczy, biedni są i nie mają. A inni mają, więc im głupio. No to teraz im już nie jest głupio, i mają, no i jeszcze na dodatek rozkosz znalezienia jelenia rozkosznie krąży im w żyłach
.

www.canada.com/sports/2010wintergames/curling/Vancouver+company+jumps+help+Polish+bobsledders/2546844/story.html