Miedziane czoło
-
> Stary Wiarus
Ciekawe że w spokoju pozostawiono szereg cmentarzy żołnierzy austriackich położonych (częstokroć na uboczu) na południu Polski w stronę granicy z Ukrainą. Zostały one w ciągu minionych kilku lat odnowione przy finansowej pomocy austriackiej organizacji Czarny Krzyż. Pozdrawiam
-
> Stary Wiarus
PS. Mimo że sporo na nagrobkach nazwisk ewidentnie żydowskich. Pzdr.
-
Rozumiem w zupełności
Byłem w święta u rodziny w małym miasteczku zachodniej Polski, na dzwonnicy 3 miedziane dzwony z przełomu 17/18 wieku. Przetrwały wojny, okupacje i Bóg wie co, ale nie przetrwały bydła, ostał się tylko 1. Pęknięty. Tamtejszy proboszcz wziął się za remont kapliczek mocno zniszczonych, zabytkowych, 17to wiecznych, połozył miedzianą blachę, a bydło w samo południe, dosłownie !, zabrało się za demontaż. Czasami jak o tym słucham to ucinanie rak nie wydaje mi się okrutna kara dla takich osobników. I takich opowieści to pewnie jest więcej.
-
Wybacz, ale coś Ci się pomyliło
Piszesz: "Bo nie mogę się zdecydować, czy wolę mieć to wspaniałe Muzeum, czy też wolałbym widzieć jako pomnik Powstania jakąś zdecydowaną próbę zmniejszenia przepaści cywilizacyjnej dzielącej Polskę od wielu znanych mi krajów". To jest MUZEUM, jego rola chyba nie wymaga tłumaczenia. To nie tylko pomnik, to ŚWIADECTWO dla przyszłych pokoleń. To także nauczanie historii dla zachodnich turystów, którzy NIE WIEDZĄ i mylą Powstanie Warszawskie z Powstaniem w Gettcie. To jest taki argument w stylu "a po cholerę dawać pieniądze na biblioteki, centra sztuki, teatry, skoro tyle biednych i głodnych dzieci". No, chyba, że masz na myśli drogi autorze jakiś szczytny cel, po którym europejczykom spadną czapki z głów... czekam.
-
Lekcja elementarnej przyzwoitosci.
Zmniejszanie dystansu cywilizacyjnego nie powiedzie sie bez przywracania wlasciwych znaczen temu co jest przyzwoite, a co nie, a muzea typu Muzeum Warszawskiego maja i te role, ze tego ucza. A jest uczyc czego - po ca 60ciu latach odwracania znaczenia wielu slow, badz - pacyfikowania ich do nic nie znaczacej paplaniny. Kaska
-
Wypas bydła - @ Pyzol
Pyzol, nie pleć! Naturalnie - delikatna, stopniowa reperacja moralności narodowej, pozytywizm, praca u podstaw zakrojona na następne trzy-cztery pokolenia, edukacja, masaż zbolałej polskiej duszy, szeptanie do ucha "kto ty jesteś - Polak mały", wszystko świetnie. Jestem jak najbardziej za tym, by Muzeum było forpocztą tej pracy. Ale czy to znaczy, że przez następne dwa-trzy pokolenia ma być milcząco tolerowane bydło profanujące Palmiry, bydło kradnące XVIII-wieczne dzwony, bydło zrywające dachy z przydrożnych kapliczek, oraz wprost wyjątkowo zbydlęcone bydło kupujące ewidentnie kradziony miedziany złom od tamtego bydła? Pewnie zaraz mi powiesz, że ha, trudno, tak jest wszędzie, a w dodatku w Ameryce murzynów biją? Nie, tak nie jest wszędzie. Mieszkasz wystarczająco długo w Kanadzie, a ja w Australii, abyśmy oboje dobrze wiedzieli, że ani nie jest, ani nie wszędzie, ani nie musi być. Natomiast w Polsce profanacja cmentarzy i kościołów, zamiast powszechnego potępienia, spotyka się z dziecinną bezradnością państwa oraz nieomal podziwem szerokiej publiczności dla "zaradności" bydła. Znam kraje, w których złodziej rabujący groby ryzykuje zlinczowanie. W Polsce, zamiast "złodziej", elegancko mówi się dziś "złomiarz"?. Czy niedługo będzie się mówić "pan złomiarz"? Czy jak w Polsce złodziej komuś w pysk pluje, to ofiara zawsze mówi, że to nic, to tylko deszcz pada, ale jest nadzieja że być może do 2075 roku przestanie? Co jeszcze musi zrobić bydło, by w Polsce nauczono się radzić sobie z bydłem? Oddać na złom Dzwon Zygmunta? Drzwi Gnieźnieńskie? Drzwi od pieców krematoryjnych w Oświęcimiu? Kotwicę z pomnika Solidarności?
-
Karac!
Oto co trzeba robic. Ale aby karac, trzeba miec w miare skuteczny aparat scigania i aparat sprawiedliwosci. A sam widzisz, jaki jest wobec tego opor. Nie mowie, ze Ziobro jest idealny bez wad i nie popelnia bledow, ale bez watpienia przynajmniej idzie we wlasciwym kierunku. Przyklad idzie z gory, a spojrz jaki stosunek do wielu spraw maja tzw. elity. Wezmy np.sprawe Garlickiego. Ziobro, jako prokurator generalny mial i prawo i obowiazke zarzucic mu wine. Dyskusja moze wiec co najwyzej toczyc sie nad logika wiazania stanowisk min. spawiedliwosci i prokuratora generalnego, ale przeciezze glowne uderzenie poszlo, ze "osadzil bez sadu". Dalej, pokazowa akcja zostala tez potraktowana jako "msciwosc" a nie ostrzezenie. Media do piatej potegi manipuluja haslem "niewinny dopoki winy nie udowodniono", jednoczesnie bardzo starajac sie,aby ...udowodnic wlasnie owa niewinnosc. No i jak ma sie w tym polapac zwykly czlowiek? Wiekszosc calkowicie sie zgodzi z twoja ocena cmentarnych hien. Co zrobic aby owe oceny przekuc w etyczny nacisk spoleczny? Ano, jednak uczyc. Masz inny sposob? Fakt,ze piszesz o sprawie jest wlasnie elementem nauki. Ja tylko zwrocilam ci uwage, krotko, bo przeciez akurat ty nie potrzebujesz na ten temat wykladu o tej okolicznosci, jaka jest przeszlo 60 letnia demoralizacja. Nieprzypadkowo pisze przeszlo 60letnia, bo wliczam w nia okres okupacji niemieckiej i sowieckiej okresu IIW.To nie jest u s p r a w i e d l i w i a n i e, ale wskazanie przyczyn, bez czego nie uda sie zadna istotna odnowa spolecznej wrazliwosci. Samo pokrzykiwanie nie wystarczy, chodzi o to, aby nie bylo NA CO pokrzykiwac. Ty masz ludziom za zle, ze sa jacy sa, ja probuje zrozumiec dlaczego sa jacy sa i pomagac im sie zmieniac, poprawiac i bynajmniej nie mam do tego podejscia tzw. krwawiacych serc ( vide: tytul wpisu wyzej). Sadze, ze nasze postawy sie uzupelniaja a nie wykluczaja i zgadzam sie,ze zasami treba ( jak ty) walnac piescia w stol. N.b. wlasnie wczoraj zrobilam to w pracy i w dwie minuty naczalstwo podjelo decyzje, ktorej nie umialo podjac przez ostatnie pol roku i za cholere "po dobroci" nie mozna bylo ich do tego zmobilizowac. Wszyscy na tym zyskali, ale ja sie nasluchalam od kolegow, ze " to nieladnie tak krzyczec". Oznajmilam im wiec ze doprowadzaja mnie do stanu, kiedy moge NAPRAWDE stracic panowanie nad soba, a w takiej sytuacji najlepiej, abym poszla od razu do domu. I poszlam. Czyli - postapilam jak ty: nazwalam rzecz po imieniu, bez eufemizmow i to jeszcze tak, aby caly oddzial uslyszal i juz NIE MOGL UDAWAC, ze nic sie nie dzieje. Zastosowalam do tego taktyke "powszechnie uznawana" za malo grzeczna. Osiagnelam cel - ale jednoczesnie wpadlam w konflikt z szanowanymi spolecznie zasadami pozycia. Czy mialam inne wyjscie? Mialam: zamiast dyskutowac na ten temat, wysylac managementowi sazniste pisma, na ktore, oczywiscie odpowiadaliby mi wymijajaco ( czyli mniej wiecej jak ja tobie:). Bedzie z tego cyrk, wiec szykuje strategie;), malo tego - wiem, ze wygram, ale kosztowac mnie to bedzie troche nerwow, czasu a kto wie moze i adwokata. Ale wygram. Natomiast Polsce ludzie w podobnej do mojej sytuacji wcale nie maja takiej pewnosci, zas przekonanie o bezsensownosci takiego buntu jest uzasadnione na codzien obserwowana rzeczywistoscia. Ja przynajmniej wiem, ze w razie cyrku - wygram. Na sto procent. Dwiescie. M i m o ze u podstawy tego ew. cyrku bedzie to samo, co lezy u podstawy obojetnosci na opisywane przez ciebie obrzydliwosci: filozofia, ze najlepiej jest siedziec cicho, nie wychylac, zajmowac wylacznie prywatnym swoim zyciem i swoim prywatnym interesem. A teraz powiedz mi co jest bardziej nieetyczne: zrywanie tabilczek umarlym czy zaniedbania, ktore doprowadzaja do znacznego obnizenia jakosci opieki nad najslabszymi z najslabszych, ktorzy nie tylko nie potrafia prowadzic negocjacji ale nawet krzyczec? Widzisz - nie ma "bardziej". Ale pojedynczy czlowiek musi wybierac, bo nikt z nas Chrystusem nie jest i calej ludzkosci nie zbawi. A ty tutaj zwracasz sie do pojedynczych ludzi. Kaska
-
Jasne, Panie Emigrancie,
ja też się wściekam (na bydło). Ale skoro nie mamy cierpliwości w czekaniu na efekty odbudowy i ekonomii, i naszego morale, a Pan taki skuteczny w załatwianiu różnych spraw, może by się Pan wystarał dla nas (t.j. dla Polski) o jaki nowy Plan Marshalla? Jak nie w Sydney, to może w Berlinie.
Piszę w lubczasopismach
-
26.05.2012 18:24
-
26.05.2012 16:25
-
23.05.2012 15:39
-
15.05.2012 15:37
Ostatnie notki
-
Pułapka paszportowa na profesora Biniendę?
(Gazeta Polska): Z prof. Biniendą podczas jego pobytu w Polsce próbowała kontaktować się telefonicznie...
26.05.2012 16:12 60 -
Czujcie się jak w domu
Mniejsza ju ż o ten ł amany angielski (winno by ć FEEL AT HOME), ale dostrzeg ł em inne bardzo...
26.05.2012 08:04 7 -
W rocznicę Lockerbie - klejnot pojednania
Przeżyjmy to jeszcze raz: ...
23.05.2012 14:19 5
Moje ostatnie komentarze
-
@wadams - jak niekompeteny dureń miałby skierować śledztwo na falszywe tory?
Pan sugeruje, że ponieważ polskie obywatelstwo prof. Biniendy jest 'nadrzędne', to można i...
27.05.2012 05:30
-
@kazio4444 re: polski angielski
Mój ulubiony zwrot w polglish to "s..t goes around me" niezły jest także little...
27.05.2012 03:55
-
... oraz szczegółów badań, projektów nad jakimi pracował oraz podania dokładnych...
27.05.2012 03:45
-
Mało tego. Według pokazanego do tej pory modus operandi polskiej Prokuratury Wojskowej,...
27.05.2012 03:16
-
Pańska ksywa sugeruje właściwą metodę postępowania z panem. Proszę kukać z p. Markiem
27.05.2012 02:05
Najpopularniejsze notki
-
Ugięcie czasoprzestrzeni?
komentarze: 88
-
Wrak - zmyte mikroślady, wymienione szyby?
komentarze: 82
-
Pułapka paszportowa na profesora Biniendę?
komentarze: 60
-
Voodoo Sikorskiego
komentarze: 49
-
Agresja Mordoru. Państwo w agonii.
komentarze: 39
Aktywne dyskusje
-
Pułapka paszportowa na profesora Biniendę?
komentarze: 60ostatnio: STARY WIARUS
-
Czujcie się jak w domu
komentarze: 7ostatnio: STARY WIARUS
-
W rocznicę Lockerbie - klejnot pojednania
komentarze: 5ostatnio: LONT
-
Tysiące emigrantów odzyska polski paszport
komentarze: 32ostatnio: ZIGGYM
-
Pozostaje ustalić, kto ich do tego nakłonił
komentarze: 13ostatnio: PYZOL
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Pyzol 124 20764
- Stary Wiarus 472 3171
- Ukryte treści





