W ramach mojego wkładu w pojednanie postanowiłem zainicjować konkurs na Rosjanina Roku.
Mój kandydat na rok 2010 to specjalista transportu lotniczego, poliglota (pięć języków), człowiek poważny, bardzo dobrze widziany na Kremlu i przez kumpli w specsłużbach Federacji Rosyjskiej, zamożny biznesmen (interes u szczytu powodzenia był wart 6 miliardów dolarów). Mecenas sztuki, zainspirował film "Lord of War", w którym jego rolę grał Nicholas Cage.
No i wynalazca diety-cud.
Zawsze przeświadczony o potrzebie nawiązywania bezpośrednich kontaktów międzyludzkich Wschód-Zachód, przedwczoraj przeniósł się na stałe do USA, gdzie zamieszkał w więzieniu federalnym w Nowym Jorku.








PS
Kilka tygodni temu czytalem wywiad z nim... on nic takiego zlego nie zrobil, to taki sowiecki Indiana Jones z "sercem na ramieniu", to poswiadczyla dziennikarzowi nawet jego malzonka.