moje komentarze

  • 14.03.2012 16:32

    @entefuhrer - Państwo nad Wisłą jest sumą takich pierdół

    Te pierdoły składają się na całokształt. Normalne państwo, jak to pan celnie okreslił, nie zawraca swoim obywatelom głowy pierdołami. M.in. dlatego, że jak obywatel lata po urzędach żeby pierdoły wylęgłe w chorych umysłach odkręcać, to nie pracuje, i nie zarabia, z czego uszczerbek dla fiskusa wynika, i państow jest na tych pierdolach na minusie netto.

    Jużz 15 lat mija od ostatniego razu kiedy bylem osobiście w jakimkolwiek australijskim urzędzie
    STARY WIARUS: Agresja Mordoru. Państwo w agonii.
  • 14.03.2012 16:25

    Mordor atakuje bronią psychologiczną, siejąc spustoszenie

    http://wtemaciemaci.salon24.pl/399463,agresja-mordoru-panstwo-w-agonii
    SEAWOLF: Ciepły list Tuska.
  • 14.03.2012 16:15

    Już przegraliście tą wojnę

    Teraz jesteście okupowani przez własnych urzędników.

    Młodzieży polska, emigruj! Polski pierdolec urzędowy jest groźniejszy od ptasiej grypy, SARS i broni atomowej razem wziętych

    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-mobilizacja-motocykli-na-wypadek-wojny,nId,121228


    Mobilizacja motocykli na wypadek... wojny
    Czwartek, 24 września 2009 (06:42)

    Reporter RMF FM Piotr Glinkowski dotarł do dokumentów nakazujących części właścicieli jednośladów udostępnienie ich policji w razie ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny. Zawiadomienia o takiej treści już zostały rozesłane. Policja tłumaczy, że spełnia tyko swój ustawowy obowiązek. 


    Choć brzmi to jak żart, to jest poparte przepisami. Taki obowiązek nakłada na nas art. 208 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej z 1967 roku. Zgodnie z jej zapisami prezydent miasta może przekazać policji pojazd każdego z nas w razie wybuchu wojny. Najpierw musi zostać jednak przeprowadzone postępowanie administracyjne.

    Takie postępowanie już rozpoczęto w Siemianowicach Śląskich i Świętochłowicach. Jak usłyszał nasz reporter, urzędnicy wykonują po prostu swoje obowiązki. Muszą przygotować ewidencję pojazdów cywilnych, które mogłyby służyć policji podczas wojny. Tym razem padło na motocykle. Okazuje się, że od paru lat te jednostki, które odpowiadają za obronność kraju, potrzebowałyby w razie konieczności motocyklowych łączników. Stąd taka potrzeba - tłumaczy Michał Tabaka, rzecznik Urzędu Miasta w Siemianowicach Śląskich. Jak dodał zawiadomienia powędrują nawet do kilkudziesięciu motocyklistów.
    Cała ewidencja trafi na biurko miejskiego komendanta policji. To na jego wniosek mobilizacja motocyklistów jest przeprowadzana. Jak dowiedział się nieoficjalnie Piotr Glinkowski, to jednak nie policja stoi za tym absurdalnym działaniem. Nasz reporter rozmawiał z dwoma właścicielami jednośladów, którzy takie zawiadomienia już dostali. Mężczyźni, delikatnie mówiąc, są w szoku:

    Policja: Spełniamy tylko swój ustawowy obowiązek

    Tak policja tłumaczy się z wysyłanych zawiadomień. Jeśli takie zawiadomienie zignorujemy i w terminie 7 dni nie zgłosimy się do Urzędu Miasta, nasz pojazd automatycznie jest wcielany do policji. Jak ustalił Piotr Glinkowski zapotrzebowanie na konkretny środek transportu określają komendanci policji. Mogą to być ciężarówki, terenówki, czy motocykle właśnie. Taka ewidencja regularnie prowadzona jest od czterech lat:




    Okazuje się, że ten sam obowiązek PRL-owska ustawa nakłada również na inne służby m.in. na straż graniczną, ABW oraz służbę więzienną. Właściciele wytypowanych pojazdów muszą dbać o ich stan techniczny a sprzedaż bądź wyjazd nim za granicę zgłaszać. W zamian nie otrzymują nic.
    Motocykle, których właściciel dostali takie wezwania do najnowszych nie należą. Z pewnością nie są to maszyny bojowe. To jest Choper typowy, czyli motor mało zwrotny. Promień skrętu porównywalny z Ikarusem - mówi jeden z właścicieli jednośladu. Inny dodaje, że być może jego motor przydałby się podczas ucieczki. Mógłby też być idealnym cichym zwiadowcą.

    To jednak nie koniec absurdów. Motocykle, gdy zostaną wezwane, mają zostać dostarczone przez właścicieli w dobrym stanie technicznym. Wobec wspomnianego Chopera urzędnicy nie mieli wątpliwości, że w takim właśnie jest. Nie zauważyli, że jego amortyzatory to fikcja oraz że od 23 lat nie jest już produkowany i z częściami może być problem. Na adres fakty@rmf.fm możecie przysyłać zdjęcia wcielanych motocykli.


    Wojsku stara ustawa nie przeszkadza

    To stara ustawa, ale po kilku nowelizacjach nie ma potrzeby jej dalszych zmian - tak o przepisach mówi rzecznik resortu obrony. Zdaniem wojskowych nie ma potrzeby ich zmieniać, bo oprócz ustawy, która była już nowelizowana, są jeszcze rozporządzenia rady ministrów – ostatnie z 2003 r., uaktualnione dwa lata temu. Jak przekonuje podpułkownik Tomasz Mazurek ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, armia nie rekwiruje wszystkich pojazdów, najpierw ocenia ich przydatność.
    Co ciekawe, wojsko i inne służby nie mogą zająć pojazdów należących m.in. do Sejmu, Senatu, bibliotek, przedszkoli, parków narodowych, świątyń, domów modlitwy czy muzeów.

    Obowiązki i ulgi?

    Ustawa nakłada na właścicieli pożądanych przez państwo pojazdów wiele obowiązków. Czy przysługują im jednak jakieś ulgi? Gdybyśmy cofnęli się do lat 80. wówczas tak. Szczęśliwym właścicielom motocykli, które wpadły w oko samorządom, przysługiwało wtedy zwolnienie z podatku od środków transportu. Jednak te przepisy zmieniły się i podatek o takiej masie płacą tylko właściciele aut o masie powyżej 3,5 tony. To właśnie im obecnie przysługuje wspominana ulga.
    STARY WIARUS: Agresja Mordoru. Państwo w agonii.
  • 14.03.2012 15:54

    @szczurbiurowy re: mobilizacja

    No dobra, jest przepis o mobilizacji, ale nie ma mobilizacji? Wyraźnie napisane "w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny". Toczy się jakaś wojna, a ja przeoczylem?
    STARY WIARUS: Agresja Mordoru. Państwo w agonii.
  • 14.03.2012 15:30

    @siorewicz -Sto milionów

    Gdzie te wspaniałe czasy kiedy byliśmy dziesiątą potęgą gospodarczą swiata...

    Albo czasy, kiedy kżdy miał dostać za friko sto milionów. Wszyscy się już oblizywali, każdy już był w ogródku, już witał się z gąską. Menel marzył jak te PLZ 100m przepije, biznesman - jak je zainwestuje, babcia klozetowa - jakie prezenty zrobi wnuczkom i jaką świecę postawi w kościele.

    Tylko nikt nie zapytał, skąd się miało wziąć te 100m dla każdego i czy te miliony w ogóle fizycznie istnieją. Polacy mają skłonności do myślenia rytualno-magicznego, i kochają bajkę ludową "z chłopa król", a Balcerowicz nie, więc automatycznie staje się Wrogiem Publicznym Nr1
    ALEX_DISEASE: Profesor Balcerowicz: bez pracy nie ma kołaczy
  • 14.03.2012 14:56

    Kontrolowane bezhołowie

    Proszę pana, jako Polak mieszkający od ponad cwierć wieku w Australii mogę zaświadczyć że:

    Kontrolowane bezholowie, brak współpracy, polaryzacja i partykularyzm środowisk oraz schlebianie wlasnej proznosci i obwarowanie wokol synekur to jest kanoniczna definicja Polonii.

    W tym samym zresztą stopniu co definicja Macierzy, z której Polonia się wywodzi.

    Jak nie staniesz, d... z tyłu, niestety
    ZOOMINTO: My już Panu dziękujemy, Prezesie Spula
  • 14.03.2012 14:51

    Jestem pełen uznania

    No cóż - modelowy opis jak należy prowadzić stosunki klienta z patronem.

    Znam pański pogląd, że to izraelski ogon macha amerykańskim psem, ale go nie podzielam. Nadal uważam, że to Izrael jest klientem USA, a nie odwrotnie, z powodu zasadniczej dysproporcji gospodarczej i militarnej - USA mogłyby istnieć bez Izraela, natomiast Izrael bez USA niekoniecznie. Np. w razie uwikłania USA w niemożliwą do wygrania wojnę światową, Izrael stałby się potencjalnie znacznie bardziej wrażliwy na nacisk swoich wrogów, więc ja po cichu uwazam, że Izrael Amerykanów w taką wojnę nie uwikła.

    W każdym razie należałoby moim zdaniem uczynić z tego osobny przedmiot na wydziałach nauk politycznych, bo to prawdopodobnie najlepsze z istniejacych 'case studies' na temat jak słaby może stać się silnym wbrew istniejącemu układowi historycznemu - za przystępną cenę umiejętnego i zdyscyplinowanego lobbyingu u silniejszego. Gdybyśmy tak umieli, mielibyśmy polskie wybrzeże Morza Czarnego...

    Niestety, płynie z tego rownież i ten dla nas wniosek, że stanowisko Pierwszego Klienta Stanów Zjednoczonych jest zajęte, więc aspirowanie do niego jest zajęciem cokolwiek bezpłodnym. Być może mogłaby nam dla naszych potrzeb wystarczyć posada Trzeciego, Siódmego, albo Trzydziestego Trzeciego Klienta Stanów Zjednoczonych, ale tego też nie potrafimy sobie załatwić.

    ZIGGYM: O lobby izraelskim w USA
  • 12.03.2012 13:08

    Blumstein nie rodzi

    Kontrdemonstrantom zabrakło refleksu.
    Nalezało krzyczeć: "Przyj pan!"
    JOZEF-MONETA: Odważna deklaracja Blumsztajna
  • 12.03.2012 13:02

    @Whistleblower - proszę spojrzeć w lustro

    "Nie oceniając poziomu zagrożenia ze strony irańskiego programu nuklearnego warto się pochylić nad państwem, które według wielu osób posiada broń atomową od kilkudziesięciu lat, a nie podpisało żadnego traktatu o jej nierozprzestrzenianiu. Mowa o Izraelu."

    Nie oceniając poziomu zagrożenia ze strony rosyjskiej i amerykańskiej strategicznej broni nuklearnej warto się pochylić nad państwem, które podpisało traktat o jej nierozprzestrzenianiu, by go z premedytacją natychmiast złamać. Mowa o Polsce.
    WHISTLEBLOWER: Izrael "ma 150 głowic nuklearnych"
  • 12.03.2012 12:43

    @Aleksander Ścios - Szanując pogląd pański, uwazam go jednak za nadmiernie idealistyczny

    Szanując pogląd pański, uwazam go jednak za idealistyczny i nie mający szans na realizację.

    Sama sila ducha (abstrahując już nawet od jej dzisiejszej ogólnej nieobecności w społeczenstwie) nie uczyni Polski państwem silnym gospodarczo, politycznie i militarnie, zwłaszcza wbrew woli mocarstw.

    Nie przychodzi mi w tej chwili do głowy żaden akt, którym Polska moglaby wyrwać się z chocholego tańca. Na emancypację gospodarczą, powiedzmy przez eksploatację zasobow gazu, potrzebny jest kapitał i technologie, których Polska nie ma. Do emancypacji politycznej potrzebni są politycy o jakości takiej, jakiej (z kilkoma chlubnymi wyjątkami), w dzisiejszej Polsce ja niestety nie widzę. Do emancypacji militarnej konieczne byłyby fantastycznej wysokości nakłady finansowe lub posiadanie przez Polskę własnej broni jądrowej.

    Żródeł funduszow na remilitaryzację nie widzę. Do posiadania przez Polskę broni jądrowej mocarstwa nie dopuszczą, choćby miało to spowodować wojnę. Przyklad Iranu jest tu pouczający; przyklad Korei Płn. nie stosuje się do sytuacji Polski, ponieważ do uzyskania własnej broni jądrowej przez KRL-D przyczyniły się panujące tam warunki całkowitej autarkii i izolacji międzynarodowej, ulatwiające zachowanie tajemnicy. Poza tym KRL-D ma zakładnika w postaci Seulu, stolicy Korei Pd, położonej w zasięgu północnokoreańskiej artylerii.

    A zatem, z wyjątkiem cudu, jakie pan widzi możliwści?
    ALEKSANDER ŚCIOS: CZAS NIEODWRACALNEJ RADOŚCI
  • 12.03.2012 12:08

    Nierozprzestrzenianie? Polska z premedytacją złamala ten traktat

    A właściwie dlaczego panu tak leży na wątrobie posiadanie broni atomowej przez Izrael?

    Czy pan protestował energicznie, kiedy PRL skladowala na swoim terytorium w latach 1970-1990 sowiecką broń atomową? W 1990 roku, posiadanie na terytorium polskim obcej broni jądrowej o łącznej mocy ponad 15 megaton, czyli nuklearnego rownoważnika ca. 400kg trotylu na głowę każdego mieszkańca Polski, od niemowląt do starców, jakoś wam całkiem nie przeszkadzało? Nie przypominam sobie protestów w ówczesnych - już wolnych - mediach. 15 megaton to pięć razy więcej niż suma wszystkich konwencjonalnych materiałow wybuchowych zużytych w II wojnie światowej.

    Istnienie składów broni atomowej na terytorium polskim i przechowywanie w nich radzieckiej broni jądrowej naruszało uroczyście podpisany i ratyfikowany 12 czerwca 1969 roku przez PRL traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NNPT, Nuclear Non Proliferation Treaty). Artykuł II NNPT: "Każde z państw stron niniejszej umowy nie posiadających własnej broni jądrowej (non-nuclear-weapon State Party) zobowiązuje się nie przyjmować z jakiegokolwiek źródła broni jądrowej ani innych jądrowych środków wybuchowych." W czerwcu 1969 roku trzy polskie obiekty były w budowie już od dwóch i pół roku i znajdowały się pół roku od daty oddania do użytku - i tyle w sprawie wiarygodności traktatowej PRL, i pośrednio jej prawnej następczyni III RP - Polska nigdy nie przyznala się oficjalnie do zlamania konwencji o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

    Skoro Polska podpisała NNPT po to, by natychmiast ten traktat olać, złamać, i siedzieć cicho, to co panu załatwia jego ewentualne podpisanie przez Izrael?

    http://wtemaciemaci.salon24.pl/16905,albo-albo
    http://wtemaciemaci.salon24.pl/17020,tarcza-17-lat-temu-15-megaton-wam-nie-przeszkadzalo
    http://wtemaciemaci.salon24.pl/16904,eksterytorialna-baza-a-socjalistyczna-nadbudowa
    WHISTLEBLOWER: Izrael "ma 150 głowic nuklearnych"
  • 12.03.2012 08:25

    @seawolf - jak wybierać zaborcę

    Ale pod Niemcem przynajmniej pociągi będą jeździć punktualnie, zamiast samowara będzie można mieć czajnik elektryczny, który będzie do czego włączyć, a schnapps będzie wprawdzie drogi, ale bez toksycznych fuzli. Pod ruskim czeka Polakow jedynie wieczysta smuta i picie samogonu na umór, przy akompaniamencie pieśni patriotycznych i recytacji patriotycznych wierszy młodych poetow neoromantycznych.

    Poza tym, jak dowodzi historia najnowsza, partnerzy strategiczni mogą się zmieniać. Tylko że aby już nie to że zmieniać, ale w ogóle mieć partnerów strategicznych, jako warunek minimum trzeba mieć krzesło przy strategicznym stole, a Polska nie ma i mieć nie będzie.

    O ile Niemcy z Rosją mogą planować i prowadzić gry strategiczne, w jednej drużynie lub w drużynach przeciwnych, o tyle jest w zasadzie gwarancja, że Polacy czekający w przedpokoju nie będą w nich brać udziału.

    Lepiej liczyć na to, że się Niemcy z Rosją pokłócą, niż na to, że Rosja z Niemcami się co prawda pokłóci, ale Polakow i inną bliską zagranicę dalej bedzie trzymać żelazną ręką.
    ALEKSANDER ŚCIOS: CZAS NIEODWRACALNEJ RADOŚCI
  • 12.03.2012 07:46

    @maia14 - co pani zdaniem ma zrobić Francja, by Polacy byli z niej zadowoleni?

    Przypominam że dla Napoleona Polacy z ochotą, i co ważniejsze skutecznie, szarżowali na armaty pod Somosierrą ("Naprzód psiekrwie, Cesarz patrzy!"). Również kompleks napoleoński nie jest obcy Polakom.

    Więc proszę się nie wytrząsać nad Sarkozym. To tragiczna przywara Polakow że zawsze wiedzą lepiej jak cudzoziemcy powinni się u siebie urządzać. Kiedy zaczęła się polska emigracja zarobkowa do UK, Gaz Wyb publikowala artykuły, w których gastarbeiterzy z półrocznym stażem w UK surowo krytykowali Brytyjczyków i postulowali, co się MUSI zmienić w ich zachowaniu, by społeczeństwo brytyjskie mogło zasłużyć sobie na zaufanie Polaków

    Tak więc, co pani zdaniem ma zrobić Francja, by Polacy byli z niej zadowoleni?
    TOMASZ SIEMIEŃSKI: Sarko chce dać kopa Europie
  • 12.03.2012 04:36

    @Aleksander Ścios - Samba sikoreczka

    Rozwiązanie latynoamerykańskie. Wielokrotnie sprawdzone. Kto bedzie miał jakikolwiek poważny interes w Polsce, będzie się z nim udawał prosto do ambasadora Federacji Rosyjskiej, jako rzeczywistego ośrodka decyzyjnego, zamiast tracić czas u polskich urzędnikow.
    ALEKSANDER ŚCIOS: CZAS NIEODWRACALNEJ RADOŚCI
  • 12.03.2012 04:33

    @fritz - zbyt skomplikowane środki wyrazu

    Czy pan nie mógłby po prosdtu napisać,że lubi pan ruskich?

    Bo ja na przyklad jestem przeciwnego zdania. Niemcy są częścią Zachodu.
    Wieczyste przymierze z Rosją to opcja mongolska.
    ALEKSANDER ŚCIOS: CZAS NIEODWRACALNEJ RADOŚCI
  • 12.03.2012 00:53

    @ZiggyM - różnica celu

    Pan nie rozumie. Co innego nie przestrzegać Konstutucji we własnym interesie politycznym, a co innego w celu umożliwienia obywatelo mało znaczącego kraju na końcu świata pracy na czarno w USA. Podejmowanie ryzyka musi się oplacać.
    MICHAL1000: Radek Sikorski, minister o małym rozumku
  • 12.03.2012 00:51

    Cały wysiłek państwa...

    ... jest skierowany na "ciszej na tą trumną" i zamiatanie pod dywan. Na pytanie 'cui bono' czyli 'kto na tym korzysta', odpowiedź jest trywialnie oczywista.

    Obecny impas jest wywołany tym, że przytłaczającej większości Polaków to nie przeszkadza.

    Proszę w takim razie wstrzymać się od poruszania tematów tak jałowych jak niepodległość, suwerenność, honor narodpwy etc. etc. Jest już pozamiatane, rozdrapywanien świeżych ran niczego nie wnosi, a jak mówi przysłowie, w domu powieszonego nie mówi się o stryczku.

    Tymczasem, w Gdańsku rekonstruuje się bramę stoczni imienia Lenina.


    ------------
    "Sam trego chciałeś, Grzegorzu Dyndało" (Molier)
    WUNDERMAN: Fałszowanie okoliczności smoleńskiej tragedii.
  • 12.03.2012 00:36

    A kiedy rekonstrukcja warszawskiego pomnika...

    ... Feliksa Edmundowicza Dzierżynskiego? Naturalnie tez w imię historii.

    Potem trzeba iść śmiało dalej - szubienica przy bramie Cytadeli, kibitki zamiast radiowozów etc. etc.
    JANUSZ ŚNIADEK: Powrót Lenina na bramę Stoczni Gdańskiej
  • 12.03.2012 00:34

    @wlodek3miasto - zakaz propagowanian komunizmu

    W istocie. Propagowanie idei komunizmu jest zakazane konstytucyjnie. Słyszał pan, by komukolwiek w III RP spadł za to włos z głowy?

    W PRL był taki gorzki dowcip:

    - Poproszę Konstytucję.
    - Zapakować, czy będzie pan darł na miejscu?
    JANUSZ ŚNIADEK: Powrót Lenina na bramę Stoczni Gdańskiej
  • 12.03.2012 00:31

    No to teraz jeszcz zdjąć neon z PKiN

    No to teraz w zbliżonym duchu zdjąć neon znad głownego wejścia Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Sa pod nim ryte w kamieniu słowa "Pałac Kultury i nauki imienia Józefa Wissarionowicza Stalina" Będzie jeszcze historyczniej.

    Kto może, niech emigruje. To agonia.
    JANUSZ ŚNIADEK: Powrót Lenina na bramę Stoczni Gdańskiej

poprzednia ...111213141516171819... następna

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS

BACKUP: http://staryw.blogspot.com
image


ZOSTAŃ EMIGRANTEM.
IM PRĘDZEJ I DALEJ, TYM LEPIEJ.

"Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko-niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej."

Władimir Władimirowicz Putin, 31.08.2009

Anglia kosztuje sprzedawcę jabłek na lokalnym rynku i fryzjerkę z obwoźnego salonu fryzjerskiego circa £50 na miesiąc, i w pakiecie dostaje się dwór, królową, broń atomową, coroczne „trooping the colour”, wyścigi w Ascot, BBC1, BBC2, BBC3, BBC4 plus kilka kanałów tematycznych i Borisa Johnsona (to tak z grubsza), w czasie gdy ich polskie odpowiedniki muszą wybecalować £250 (sic!) na likwidację armii, niemoc policji, opieszałość sądów, wszechobecną korupcję, kolesiostwo na uczelniach, słabość kapitałową polskich firm, powódź, Bronka z jego potomstwem, przyjaciół Putina i kuzynów Angeli, likwidację mediów publicznych, a na deser Palikota, twarz polskiego „liberalizmu”, szefa wiekopomnej komisji „Przyjazne Chamstwo”. Pięć razy więcej za wschodnią podróbkę państwa. Dużo.

Rolex, 14.06.2010

POLONIA  BEZ  CENZURY  

STARY  WIARUS  BACKUP               free counters

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Ulubione blogi i lubczasopisma

zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook